Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Kamil Szymacha: Pomyślałem teraz albo nigdy

Kamil Szymacha: Pomyślałem teraz albo nigdy

Kamil Szymacha był w sobotę bezkonkurencyjny, triumfując po śmiałej ucieczce na trasie w Kazimierzy Wielkiej. Drugie miejsce ze stratą dwunastu sekund zajął Miłosz Ośko (Warszawski Klub Kolarski), a skład podium uzupełnił jeżdżący w KS Pogoń Puławy Kacper Maciejuk.

Tekst przeczytasz w ok. 2 minuty, 7 sekund
Kamil Szymacha: Pomyślałem teraz albo nigdy
Udostępnij artykuł

18-latek zasłużenie sięgnął po złoty medal mistrzostw Polski. Zdolny junior formę na te zawody szlifował już od wielu miesięcy. – Rano nie spodziewałem się wygranej. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie, ale byłem mocno nastawiony na ten wyścig zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Przygotowania do niego trwały bardzo długo. Można powiedzieć, że zaczęły się już od stycznia. Ciężka praca i litry wylanego potu sprawiły, że zwyciężyłem, lecz dużo zawdzięczam trenerowi. On był przy mnie podczas tej ciężkiej pracy i to on ustalił idealną dla mnie taktykę, która nie zawiodła – chwali swojego szkoleniowca bohater artykułu.

Cyklista LKS Baszta Golczewo triumf zapewnił sobie odważną solową akcją na dziesięć kilometrów przed metą. – Założenie było takie, że miałem czujnie jechać w peletonie i pilnować groźnych rywali. Atak został wykonany na ostatniej rundzie, tam, gdzie czuje się najlepiej, czyli na zjeździe. Pomyślałem teraz albo nigdy. Nie jestem zawodnikiem, który dobrze finiszuje, więc to też dało mi do myślenia.


Młodzi adepci kolarstwa zmagali się w sobotę z potwornym upałem. - Warunki atmosferyczne były bardzo ciężkie. Głównie przez to, że było naprawdę gorąco. Trzeba było pić sporo napojów czy izotoników, by przetrwać przy trzydziestu stopniach temperatury. Trasa była przygotowana jak i zabezpieczona bardzo dobrze. Była trudna i wymagająca. Zawodnicy dostali porządnie w kość. Myślę, że pięć rund, w sumie 122 kilometry, było odpowiednim dystansem.

Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Szymacha nie zamierza więc zwalniać tempa i w przyszły weekend powalczy na szosie o kolejny tytuł do swojej kolekcji. – Szczerze, jeszcze nie dowierzam w to co się stało. Uczucie wspaniałe. Takie zwycięstwo trzeba uczcić, lecz nie będziemy długo świętować, bo za tydzień wraz z drużyną wystartujemy w Górskich Mistrzostwach Polski i tam też chcemy powalczyć – zapowiada.

Świeżo upieczony mistrz kraju nie zmarnował okresu restrykcji związanych z pandemią koronawirusa. - Sezon kolarski był wstrzymany, więc wspólnie z trenerem wykonywaliśmy pracę na tak zwanych kikrach rowerowych. Są to urządzenia, do których można podpiąć rower i ćwiczyć na nim w miejscu. Niektórzy zawodnicy również się na nich rozgrzewają przed jazdą indywidualną na czas. Rozciąganie mięśni czy gimnastyka też wchodziły w grę.

Rozmawiał Maciej Mikołajczyk, Rowerowa.pl

Maciej Mikołajczyk - Rowerowa.pl

Czytaj więcej

© Copyright 2019-2020 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl