Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

100 kilometrów na rowerze? Każdy może przejechać taki dystans, możesz i ty

100 kilometrów na rowerze? Każdy może przejechać taki dystans, możesz i ty

Dla części z nas to bułka z masłem, inni trenują regularnie, aby w końcu zaliczyć „setkę”, pozostali tylko marzą o takim dystansie. Jak się przygotować?
Tekst przeczytasz w ok. 2 minuty, 19 sekund
100 kilometrów na rowerze? Każdy może przejechać taki dystans, możesz i ty

Udostępnij artykuł

Godzinkę czy dwie na rowerze - to ma za sobą zdecydowana większość z nas, rowerzystów. Nie ma większego problemu, by przejechać 20, 30, 40 km. Czy to na szosie, czy w lesie. Schody pojawiają się przy dłuższym dystansie. Jak się przygotować do takiego wysiłku?

Po pierwsze, nie planuj takiej przejażdżki, jak dopiero zaczynasz przygodę z rowerem, albo miałeś wieloletnią przerwę. Możesz się przeliczyć, ciało nie wytrzyma takiego wysiłku, odetnie prąd i trzeba będzie wzywać „pomoc techniczną”. Trzeba z pokorą podchodzić do takich wyzwań. Najpierw 30 km, potem 50, następnie 80. Dopiero wtedy można planować „setkę”. Krok po kroku. To zasada, która sprawdza się zazwyczaj w sporcie. I nie tylko w sporcie.

Musisz również pamiętać o paliwie dla swojego organizmu. Zarówno przed treningiem, jak i podczas jazdy. Banany, żele energetyczny, batoniki z miodem, czekolada, woda - każdy z nas ma sprawdzone metody, aby podtrzymać „ładowanie”. I trzeba to robić często i regularnie, co kilkadziesiąt minut.

Ważne jest również rozłożenie sił. Nie można wrzucić od pierwszych kilometrów maksymalnej mocy, bo po kilkunastu kilometrach po prostu się ugotujemy. Spokojna jazda z wysoką kadencją, miękkie przełożenie - tak można w komfortowych warunkach przejechać „setkę”. Pamiętaj o tym. Jak serce będzie się wyrywało, by przyspieszyć, niech rozum je lekko stonuje.

Wcześniej czy później pojawi się zmęczenie i ból. Kilka godzin jazdy w tej samej pozycji może odebrać radość nawet największemu fanatykowi dwóch kółek. Dlatego trzeba pamiętać nie tylko o jedzeniu i piciu, ale też o regularnym rozciąganiu. Szyja, ręce, plecy - co jakiś czas (powiedzmy co pół godziny) trzeba je rozluźnić, na chwilę zmienić chwyt, obrócić kilka razy głową, wyprostować się. Jak o tym nie zapomnieć? Wiele liczników rowerowych pozwala na ustawienie przypomnień. To świetne rozwiązanie.

100 km to wymagający dystans. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Jeżeli będziesz nastawiony negatywnie, będziesz ciągle myślał: „jak ten czas wolno płynie”, to nic z tego nie będzie. Przegrasz. Mózg odmówi posłuszeństwa.

Jazda ma sprawiać przyjemność. Zachwycaj się zabytkami, pięknymi widokami, poukładaj sobie w głowie sprawy, o których nie ma czasu pomyśleć w pracy czy przy domowych obowiązkach. Nie wstydź się też zatrzymać, zrobić zdjęcia, czy wypić kawę i zjeść ciastko w kawiarni. Przecież nie jedziesz na czas, nie jesteś zawodowcem. Nie jest ważne, czy przejedziesz 100 km w 2,5 czy w 6 godzin. To jest czas dla ciebie. Wykorzystaj go optymalnie.

A potem... Nie da się opisać stanu euforii organizmu po takim wysiłku. To trzeba przeżyć. Czego wszystkim życzę.
Marek Bobakowski, dziennikarz WP SportoweFakty

Powiązane artykuły

Czytaj również

Reklama

otulacz woombie
sklep wędkarski
logistyka transgraniczna

© Copyright 2019-2022 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl