Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

3 czerwca to Światowy Dzień Roweru. Wiesz, że polski kolarz wymyślił to święto?

3 czerwca to Światowy Dzień Roweru. Wiesz, że polski kolarz wymyślił to święto?

Nasz ukochany rower ma swoje oficjalne święto, międzynarodowe święto. Leszek Sibilski, były polski kolarz torowy, a obecnie profesor socjologii, wykładowca na kilku amerykańskich uczelniach walczył o to przez kilka lat. Udało się w 2018 roku.
Tekst przeczytasz w ok. 2 minuty, 53 sekund
3 czerwca to Światowy Dzień Roweru. Wiesz, że polski kolarz wymyślił to święto?

Udostępnij artykuł

Eee tam, co z tego, że jest tam jakiś Dzień Roweru - większość z nas w biegu wielu codziennych spraw machnie ręką. Przecież jest dzień deskorolki, dzień zupy błyskawicznej czy dzień szpilek. Jest wiele osobliwych świąt. To czemu ma nie być Dnia Roweru?

To nie tak. To zbyt wielkie uproszczenie. Światowy Dzień Roweru (World Bicycle Day) nie jest jakimś tam sobie dniem. To święto, które w 2018 roku zostało oficjalnie ustanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Rezolucja podkreśla, że rower „jest prostym, dostępnym, niezawodnym, czystym, przyjaznym dla środowiska środkiem transportu” oraz to, że „promuje tolerancję, wzajemne zrozumienie, szacunek oraz włączenie społeczne i kulturę pokoju”.

Rower jest czymś wyjątkowym. Każdy z nas to doskonale wie. Daje przede wszystkich wolność i radość. Leszek Sibilski postanowił przekuć to w oficjalne święto. W 2015 roku opublikował artykuł „Cycling is Everyone’s Business” (czyli „Kolarstwo jest sprawą każdego”). Po trzech latach udało mu się przekonać do tej idei aż 193 państwa zrzeszone w ONZ. Światowy Dzień Roweru wszedł do kalendarza.

- Wierzę w to, że ten dzień zmieni globalną świadomość społeczną. W krajach rozwijających się ludzie czasami wstydzą się korzystać roweru, na korzyść samochodów, ze względów prestiżowych. W krajach rozwiniętych technologia i sztuczna inteligencja nie zastąpią aktywnej rekreacji. Wszyscy na swój sposób jesteśmy skazani na rower, bez względu na adres i wysokość zarobków - mówił w 2018 roku Sibilski w rozmowie z portalem rowery.org.

I tak właśnie się dzieje. Pandemia jeszcze bardziej wzmocniła rower w hierarchii społecznej. Jeszcze bardziej dowiodła, że taki dzień jest ważny. Przecież zaraza koronawirusa spowodowała, że ludzie jeszcze chętniej sięgnęli po rower, jako środek zarówno lokomocji, jak i rekreacji. Cały świat przeżywa boom na rowery. Nie ma ich w sklepach, producenci nie nadążają z dostarczaniem części, ceny poszybowały w górę. Pisaliśmy o tym choćby tutaj:

https://rowerowa.pl/news/boom-na-rowery-trwa-jak-szukasz-nowego-sprzetu-to-musisz-sie-spieszyc

Profesora Leszka Sibilskiego poznałem w ostatnich miesiącach podczas pracy nad artykułami dotyczącymi katastrofy lotniczej w Bułgarii w marcu 1978 roku, w której zginęli reprezentanci Polski w kolarstwie torowym. Zginęli koledzy Sibilskiego. O mały włos, a sam byłby na pokładzie tego samolotu. Jako młodzieżowy reprezentant Polski w kolarstwie torowym, mistrz Polski, brał udział w zimowych zgrupowaniach w Bułgarii. Tym razem nie poleciał, bo zatrzymały go obowiązki na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu.

- Można powiedzieć, że nauka uratowała moje życie - powiedział mi w jednej z wielu rozmów.

Sibilski to nie tylko były kolarz, nie tylko profesor socjologii, to autentyczny miłośnik dwóch kółek. - W naturze roweru jest pewna wolność. Jeśli mamy ochotę skręcić w lewo, skręcamy w lewo, jeśli w prawo, skręcamy w prawo. I większość ludzi wraca po jeździe do domu nie tylko zmęczona, ale przede wszystkim zrealizowana. Odstawiają rower i przechodzą do dalszych czynności - powiedział w rozmowie z Markiem Tyńcem autorem bloga xouted.com.

Wyjdźmy więc 3 czerwca na rower, świętujmy dzień naszych ukochanych dwóch kółek. I jedni niech pojadą w prawo, inni w lewo. Wróćmy do domów bezpieczni, zmęczeni, ale jednocześnie szczęśliwi. Jak zawsze.

Marek Bobakowski, dziennikarz WP SportoweFakty

© Copyright 2019-2021 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl