Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Kaczmarek i Honkisz komentują zwycięstwa w czeskich jednodniówkach

Coraz więcej polskich zawodników szosowych decyduje się na starty za granicą. W niedziele swoje zwycięstwa w Czechach odniosło aż trzech Polaków - Jakub Kaczmarek (Mazowsze Serce Polski Team) zwyciężył w Pivovar Dobruška, natomiast Adrian Honkisz (DarBud Team) wygrał klasyk o nazwie Jesenicki Snek. W juniorach najlepszy okazał się jego klubowy kolega – Aleksander Wyszyński.
Tekst przeczytasz w ok. 3 minuty, 34 sekund
Kaczmarek i Honkisz komentują zwycięstwa w czeskich jednodniówkach
Kaczmarek wraz z drużyną Mazowsze Serce Polski Team, przebywa obecnie na zgrupowaniu w Zieleńcu. Decyzja o starcie w wyścigu była dość spontaniczna i podjęta na ostatnią chwilę. Dla kolarzy miało to być uzupełnienie cyklu treningowego. Kaczmarek szybko oderwałem się od peletonu wraz z Tomasem Kalorijosem (AC Sparta Praha) oraz Michalem Prochazką (Favorit Brno U23). Na 20 kilometrów do mety Polak zaatakował i do mety dotarł z przewagą liczącą ponad półtorej minuty. Drugi na metę wpadł Prochazka, trzeci Kalorijos. Zaraz za podium uplasowali się Tobiasz Pawlak oraz Adrian Banaszek (obaj Mazowsze Serce Polski Team), natomiast 10. miejsce zajął Michał Pustuła, reprezentujący barwy czeskiej drużyny AC Sparta Praha.
“O wyścigu dowiedzieliśmy się dopiero 2 dni wcześniej, był to dla nas tak naprawdę dodatek do treningu. Każdy wyścig jest lepszy niż trening, dla mnie był to wyznacznik, w którym miejscu obecnie się znajduje. Teraz wiem nad czym muszę popracować. Przy okazji udało się wygrać, a to zawsze cieszy. Wyścig był dość ciężki, od pierwszej góry oderwałem się od peletonu z 2 zawodnikami z Czech, a decydujący atak wykonałem na 20 km do mety” - tłumaczył Kaczmarek w rozmowie z rowerowa.pl.

Tego samego dnia rozgrywał się Jesenicki Snek - wyścig, na starcie którego stanęło dwóch zawodników DarBud Team. Scenariusz ułożył się dość podobnie, gdyż na czele wyścigu znalazła się trzyosobowa grupka, w której jechał Adrian Honkisz. Runda wiodła po zróżnicowanym terenie, a dodatkowo wyścig rozgrywany był przy mocnych podmuchach wiatru. O kolejności na wynikach zdecydował finisz usytuowany na podjeździe, w którym najlepszym okazał się Honkisz.

“Wyścig rozgrywał się na dziesięciu pięciokilometrowych rundach. Trasa wyścigu była dość wymagająca, z dużą ilością wzniesień. Tego dnia dość mocno wiał wiatr co było dodatkowym utrudnieniem. Wyścig był bardzo dynamiczny, kolarze przeprowadzali wiele ataków. W połowie dystansu zaatakowała dwójka zawodników, a ja musiałem do nich przeskoczyć. Pojechaliśmy w trójkę. Współpraca układała się dobrze, co pozwoliło uzyskać bezpieczna przewagę. O zwycięstwie zadecydował finisz, który bardzo mi odpowiadał, gdyż był usytuowany na wzniesieniu. Odniosłem zwycięstwo, z którego jestem bardzo zadowolony. To były pierwsze starty po wznowieniu sezonu, więc nie wiedziałem w jakiej jestem dyspozycji. Moim celem na ten sezon są mistrzostwa Polski, które również rozgrywają się na pagórkowatym terenie, a mianowicie w Kazimierzy Wielkiej” - komentował po mecie Honkisz.

W rywalizacji juniorów, najlepszy okazał się kolega klubowy Honkisza – Aleksander Wyszyński.

“Wyścig rozgrywany był na krótkiej, dynamicznej rundzie, której trasa wiodła albo pod górę, albo w dół. Od początku razem z moim kolegą zespołowym Adrianem Honkiszem staraliśmy się jechać aktywnie i pokazywać z dobrej strony. Nasze próby odjazdów były jednak szybko “kasowane”. W połowie dystansu uformowała się trzyosobowa ucieczka, w której znalazł się Adrian. Peleton mocno pracował i przewaga utrzymywała się w granicach 30 sekund. Na 6 z 10 zaplanowanych rund spróbowałem samotnego odjazdu i po chwili doskoczyło do mnie dwóch zawodników z Czech. Zgodnie pracowaliśmy przez resztę dystansu co pozwoliło nam dojechać do mety przed peletonem, a to zaowocowało 5 miejscem OPEN i wygraną w nowej dla mnie kategorii junior. Był to mój pierwszy w tym sezonie weekend startowy po dobrze przepracowanej zimie w Hiszpanii, Mogę być zadowolony z obecnej dyspozycji. Moim celem na ten sezon są Mistrzostwa Polski, gdzie mam chęć pokazać się z dobrej strony” - powiedział z optymizmem w rozmowie z rowerowa.pl


Dobre wyniki Polaków w Czechach dają nadzieje na ciekawy powrót do ścigania na polskich szosach. Pierwszymi zawodami z kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) będzie Dookoła Mazowsza - wyścig składający się z prologu oraz trzech etapów ze startu wspólnego. 19 lipca odbędzie się Puchar Ministra Obrony Narodowej, a głównym celem większości polskich ekip będą Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym, które odbędą się w terminie 20-23 sierpnia w Kazimierzy Wielkiej oraz Busku-Zdroju.
Karol Dziambor - Rowerowa.pl

Czytaj więcej

© Copyright 2019-2020 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl