Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Memoriał Wojciecha Paducha - relacja z zawodów

Memoriał Wojciecha Paducha - relacja z zawodów

Ściganie na terenie województwa Kujawsko-Pomorskiego przeniosło się do Kijewa Królewskiego. To właśnie tam rozegrano Memoriał Wojciecha Paducha. Po raz kolejny uczestnicy zmagań musieli mierzyć się nie tylko z trasą, ale też panującym upałem.
Tekst przeczytasz w ok. 3 minuty, 50 sekund
Memoriał Wojciecha Paducha - relacja z zawodów
https://www.facebook.com/KlubKolarskiZiemiaDarlowska/
Udostępnij artykuł
Zawodniczki, które stanęły na starcie elity kobiet miały do pokonania nieco ponad 63 kilometry. Tym razem z bardzo dobrej strony pokazały się reprezentantki TKK Pacific-Nestle Fitness Cycling Team. Pierwsze miejsce wywalczyła w Kijewie Królewskim Karolina Karasiewicz, druga była Paulina Pastuszek, a trzecia Anna Sagan.

W rywalizacji juniorek wygrała Natalia Krześlak (TKK Pacific-Nestle Fitness Cycling Team). Na 2. miejscu sklasyfikowano Nikolę Wielowską (KK Ziemia Darłowska), a trzecia była Wiktoria Milda (ALKS Stal Grudziądz Big Star Huge). Najlepszym juniorem był w niedzielę Mateusz Sawicki (UKS Copernicus CCC-SMS Toruń). Drugi był Szymon Korniak (UKS Copernicus CCC-SMS Toruń), a trzeci Roman Duckert (Niemcy - Frankfurt).

Wśród młodziczek całe podium zajęły reprezentanki zespołu KK Ziemia Darłowska. Pierwsza na mecie była Sandra Schulz, na drugim miejscu zameldowała się Kornelia Braun, a trzecia była Agata Karlikowska. Wyścig młodzików wygrał Tomasz Reca (MLKS Baszta Bytów) przed Igorem Kamińskim ("KS Olender" Wlk. Nieszawka - Sekcja Kolarska "Iskra") i Miłoszem Marciniakiem (UKS Sportowiec Piła).


Przez cały czas w wysokiej formie znajduje się Nikola Wielowska, która podzieliła się z nami komentarzem po zakończeniu zmagań w Kijewie Królewskim. - Start wspólny w Kijewie Królewskim był zwieńczeniem bardzo dobrze przepracowanego czasu. Jestem zadowolona, iż udało mi się stanąć na podium we wszystkich wyścigach, w których dotychczas startowałam. Dla mnie najważniejsze w ostatnim czasie było bezpieczeństwo. Chciałabym pokazać się z jak najlepszej strony na szosowych Mistrzostwach Polski. Cieszę się, że wszystko się udało, a ja mogę chwilkę odpocząć po tym intensywnym czasie. Przyznam, że odczuwam to, że sezon zaczął się tak późno, a wyścigi odbywają się tak naprawdę jeden za drugim. Jest to naprawdę trudne, by w każdej z rywalizacji prezentować wysoki poziom - powiedziała zadowolona, lecz zmęczona Wielowska.

Po zakończonych zmaganiach porozmawiała z nami również Sandra Schulz. - Dziewiątego sierpnia miałam przyjemność wystartować w Memoriale Wojciecha Paducha, który odbył się w Kijewie Królewskim. Do przejechania miałyśmy 21 km. Przez cały wyścig towarzyszyła nam wysoka temperatura, która nie ułatwiała sprawy. Podczas wyścigu razem z klubowymi koleżankami wielokrotnie próbowałyśmy uciec, niestety pomimo naszych chęci i starań, rywalki nie dały nam odjechać. Na finisz wjechałyśmy cały grupą. Na 900 metrów do mety jako pierwsza zaczęła finiszować moja klubowa koleżanka Kornelia Braun (która zajęła 2. miejsce). Jako, iż finisz był typowo sprinterski, czyli taki jaki najbardziej lubię trener ustalił z nami żebym to ja go wygrała, dlatego nie próżnowałam i zaczęłam gonić Kornelię. Gdy zostało 200 m do mety udało mi się ją dojść i już wtedy wiedziałam, że ona puści mnie na pierwszą pozycję, która pozwoli mi zwyciężyć. Co najlepsze okazało się, że trzecia była kolejna moja koleżanka z drużyny Agata Karlikowska, co mnie bardzo miło zaskoczyło. Oczywiście reszta dziewczyn z mojej ekipy też pokazała się z bardzo dobrej strony, pomagając nam osiągnąć ten sukces. Cały wyścig uważam za bardzo udany. Nie ma co rozpamiętywać, ponieważ już w najbliższą niedzielę odbędzie się jeden z najważniejszych wyścigów tego sezonu, czyli torowy makroregion. Mam nadzieję, że uda nam się na nim pokazać z tak dobrej strony jak w Memoriale - komentowała Schulz.


Powody do zadowolenia po wyścigu w Kijewie Królewskim miała także Kornelia Braun. - W niedzielę wzięłam udział w Memoriale Wojciecha Paducha w Kijewie Królewskim. Do pokonania było 21 km. W trakcie samego wyścigu było bardzo dużo skoków/ataków, a słońce i wysoka temperatura nie ułatwiały nam jazdy. Około 900 m przed metą zaczęłam finiszować. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale zaryzykowałam. Około 200 m przed kreską wyprzedziła mnie moja klubowa koleżanka Sandra Schulz wygrywając cały wyścig. Ja byłam druga, a tuż za mną wjechała kolejna zawodniczka z mojego klubu Agata Karlikowska. Na uwagę zasługuje zgrana jazda całej naszej drużyny. Za tydzień startujemy w jednym z najważniejszych wyścigów w sezonie, czyli mistrzostwach makroregionu na torze. Chcemy pokazać się tam z jak najlepszej strony - mówi Braun.

Mateusz Gruszeczka - Rowerowa.pl

© Copyright 2019-2021 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl