Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Michał Kwiatkowski spróbuje swoich sił w Paryż-Roubaix

Mistrz świata z 2014 roku w rozmowie z Kamilem Wolnickim dla Przeglądu Sportowego, zdradził część swoich planów na drugą część roku. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem kolarz Team Ineos spróbuje swoich sił w legendarnym Paryż-Roubaix.
Tekst przeczytasz w ok. 4 minuty, 19 sekund
Michał Kwiatkowski spróbuje swoich sił w Paryż-Roubaix
Foto: www.facebook.com/kwiato
Okres pandemii wywrócił do góry nogami dużą część planów startowych wszystkich kolarzy. Kwiatkowski miał obrać plan podobny do tego, do którego przyzwyczaił nas w latach poprzednich – od tygodniówek po kampanię ardeńskich klasyków, aby następnie wszystkie siły skierować na Tour de France.

Kwiatkowski sezon wznowi od startu w Strade Bianche - wyścigu, który miał okazję wygrać do tej pory dwukrotnie (w 2014 oraz 2017 roku). W obliczu przełożenie wyścigu Mediolan-Sanremo z 8 na 22 października pojawia się szansa, że Michał przyjedzie na Tour de Pologne. Przełomem sierpnia i września Kwiatkowski stanie do walki w Tour de France.

Dla 30-latka będzie to szósty start w Wielkiej Pętli, w tym roku tak jak w latach poprzednich pomoże liderowi Team Ineos w zdobyciu żółtej koszulki. Na ten moment, liderami brytyjskiej ekipy są: Geraint Thomas, Egan Bernal oraz wracający po kontuzji Christopher Froome.

“W Tour de France chcę triumfować z moją drużyną. Poza tym mam mnóstwo szans, żeby szukać szans dla siebie. Jest tego tyle, że trudno wybierać jeden cel. Wyścigi będą mocno obsadzone, każdemu będzie zależało na wygrywaniu tu i teraz – mówi w Magazynie Sportowym Kwiatkowski.

Po Tour de France kolarz z Tournia stanie do walki w wyścigu o mistrzostwo świata, które w tym roku odbywają się na górskiej trasie w Szwajcarii. Pewny jest start w wyścigu ze startu wspólnego, nie wiemy jednak czy Michał stanie do walki o tytuł mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas.

Następnie rozpocznie się cykl docelowych imprez dla Kwiatkowskiego, 30 października odbędzie się legendarna Walońska Strzała, zaś 4 listopada Liege-Bastogne-Liege. Kolarz Team Ineos ma już na koncie podia w obu wyścigach - w=na trasie Walońskiej Strzały zajął 3. miejsce w roku 2014 ulegając Alejandro Valverde oraz Danowi Martinowi. W popularnej “staruszce” w tym samym roku uległ ponownie Valverde oraz australijczykowi Simonowi Gerransowi. Trzy lata później ponownie lepsza okazała się dwójka Valverde-Martin. Pod znakiem zapytania stoi start w Amstel Gold Race, w którym Kwiatkowski triumfował w roku 2015.

W tym roku Kwiatkowski odpuści start w Vuelta a Espana, zamiast tego, pierwszy raz w karierze stanie na starcie Paryż-Roubaix. “Nie ma za bardzo szans połączenie Tour de France z innym wyścigiem wieloetapowym. Stąd sezon klasyków mam nadzieję, że będzie dla mnie wymarzony. Wyścig Paryż-Roubaix jest ostatni w sezonie, więc nawet jeśli, w razie deszczu się połamię, nie ryzykuję aż tak wiele” – dodał mistrz świata z 2014 roku w rozmowie z Kamilem Wolnickim.

Paryż-Roubaix to legendarny wyścig klasyczny rozgrywany na szosach Francji. Charakteryzuje się niepowtarzalnym klimatem oraz licznymi sektorami brukowymi, przez które jest uważany za najtrudniejszy wyścig w kolarskim kalendarzu. Najczęściej rozgrywany jest w połowie kwietnia, w tym roku jednak Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) wyznaczyła termin “piekła północy” na 25 listopada. Spowodować to może najtrudniejszą i najbardziej wymagającą edycję od lat - późny termin zwiększa ryzyko niskich temperatur i deszczu, którego w ostatnich odsłonach brakowało.

“Uwierzcie, że kiedy się tam jedzie po kostce i w błocie, to niewielu dociera na metę bez upadku. Podczas suchego wyścigu co drugi kolarz leży, więc trzymam kciuki za słońce” – podsumował w tym samym wywiadzie Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe).

“Nie startowałem nigdy w tym wyścigu, ale podczas Tour de France jechałem po brukach. To na pewno inne ściganie, z innymi kolarzami. Można o tym mówić bardzo długo. Jeżeli jednak mam w planach start w "Wielkiej Pętli", to nie za bardzo jest jak to połączyć z innym wyścigiem wieloetapowym. Poza Giro i Vueltą nie ma dużo innych możliwości, więc zostaje sezon klasyków. Roubaix jest też ostatnim z nich, więc jeżeli przydarzy się kontuzja, to nie tracę wcześniejszych szans” – dodał Kwiatkowski.

Dla 30-latka ten sezon jest o tyle istotny, że wraz z końcem roku kończy się jego kontrakt z drużyną Team Ineos, do tej pory umowa jaką był związany z brytyjską ekipą była dla niego bardzo korzystna, gdyż był szóstym najlepiej zarabiającym kolarzem w peletonie. Jego roczne zarobki sięgały kwoty dwóch i pół miliona euro rocznie, co w przybliżeniu daje niecałe dwanaście milionów złotych.

Polak doceniany jest nie tylko przez swoją drużynę, ale także przez resztę kolarzy w peletonie – w tym roku został mianowany jednym z najlepszych “Gregario” w peletonie o czym przeczytać możecie Państwo w artykule Najlepsi “gregario” w peletonie - dwóch Polaków w czołówce. Dodatkowo, 30-latek znalazł także uznanie dziennikarzy - portal cyclingnews.com mianował Kwiatkowskiego mianem kolarza, który najbardziej wyróżnia się wszechstronnością w Team Ineos, więcej pod linkiem - Michał Kwiatkowski najbardziej wszechstronnym kolarzem w szeregach Team Ineos.

Cały "Magazyn Sportowy” w wersji video obejrzeć można pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=DM31P0gzN6I

Karol Dziambor - Rowerowa.pl

© Copyright 2019-2020 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl