Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Monika Brzeźna: "Każdy wyścig w barwach narodowych to wielkie wyróżnienie" - wywiad

Monika Brzeźna (MAT ATOM Deweloper Wrocław) to jedna z najbardziej znanych polskich zawodniczek w peletonie.

Tekst przeczytasz w ok. 3 minuty, 41 sekund

Monika Brzeźna
Foto: https://www.facebook.com/monika.brzezna

Monika lubi ścigać się po zróżnicowanych trasach, czego dowodem jest dwukrotne zdobycie srebrnego medalu Mistrzostw Polski w wyścigu ze startu wspólnego (2014 i 2017), ale też kilku medali podczas Górskich Mistrzostw Polski. Kolarka MAT ATOM Deweloper Wrocław w 2019 roku zameldowała się także na 2. i 3. lokacie w węgierskich wyścigach klasycznych.

Rowerowa.pl: W sezonie 2019 zanotowałaś kilka wartościowych wyników (m.in. dwa miejsca na podium podczas węgierskich klasyków). Jak oceniasz swoje poczynania w zeszłym roku?

Monika Brzeźna: W ogólnym rozrachunku jestem zadowolona z sezonu. Na początku czułam, że jestem mocna w stosunku do poprzednich lat, ale jeszcze brakuje tej „kropki nad i”. Liczyłam, że szczyt formy pojawi się na Mistrzostwach Polski, jednak w połowie maja przyplątała się kontuzja pleców, która pokrzyżowała mi plany. Do Mistrzostw Polski przystąpiłam na przyzwoitym poziomie, ale jednak przerwa w treningach dawała się we znaki, a plecy dokuczały do końca sezonu i niestety dokuczają nawet teraz. Pomijając ten niemiły aspekt, druga cześć sezonu mile mnie zaskoczyła, bo z miesiąca na miesiąc byłam coraz silniejsza i trochę żałuję, że nie przełożyło się to na bardziej spektakularne wyniki, ale analizując poszczególne wyścigi jestem zadowolona ze swojej dyspozycji, dlatego sezon zaliczam na plus.

Dwukrotnie plasowałaś się na 2. miejscu podczas szosowych Mistrzostw Polski w wyścigu ze startu wspólnego. Czy w sezonie 2020 będziesz walczyła o złoty medal na krajowym czempionacie?

Oczywiście! Jest to jeden z głównych celów na ten sezon. Mistrzostwa to specyficzny wyścig i trzeba być do niego dobrze przygotowanym, ale przede wszystkim potrzebne jest na nim szczęście żeby „wszystko zagrało”.

Jaki jest Twój wstępny plan startowy na sezon 2020? W których wyścigach można będzie Cię zobaczyć na trasie?

Sezon standardowo zaczynamy w Dzierżoniowie i Sobótce. Poza tym w każdym miesiącu mamy jakieś wyścigi za granicą, przeważnie etapówki. Jest z czego wybierać, jeśli chodzi o główne cele na sezon.

Dobrze radzisz sobie na trasie Górskich Mistrzostw Polski. Czy to oznacza, że to właśnie w terenie górzystym czujesz się najlepiej?

Radzę sobie całkiem nieźle w górach, ale myślę, że to dlatego, że takie wyścigi są bardziej selektywne, a ja niestety nie należę do „szybkich” zawodniczek i na pozostałych wyścigach, nawet jeśli jadę aktywnie w czołówce to przeważnie w końcówce walczą sprinterki, a ja albo je rozprowadzam, albo po prostu zostaję wyprzedzona na ostatnich metrach. Z tego względu największe szanse mam poprzez ucieczki, albo właśnie na wyścigach w terenie górzystym, gdzie grupa jest bardzo przerzedzona i często brakuje w niej typowych sprinterek.

Reprezentujesz nasz kraj w rozmaitych imprezach międzynarodowych na najwyższym szczeblu. Czy to dla Ciebie szczególne uczucie? Jak podchodzisz do tego typu startów?

Każdy wyścig w barwach narodowych to wielkie wyróżnienie. Zawsze staram się dać z siebie wszystko, nieważne w jakiej roli występuję. Jeśli mam zadanie pomagać to staram się zrobić to jak najlepiej, jeśli nie, to walczę o jak najwyższe lokaty.

Jakie zajęcia wykonujesz poza kolarską pasją? W jaki sposób relaksujesz się po ciężkich okresach startowych i treningowych?

W wolnym czasie, między wyścigami i treningami (w sezonie), staram się jak najwięcej odpocząć i „odciąć głowę” od roweru oraz spędzam czas z bliskimi. Poza sezonem natomiast nadrabiam wszelkie zaległości, spotykam się ze znajomymi, robię rzeczy które są niewskazane w sezonie startowym i zawsze pod koniec sezonu obiecuję sobie, że solidnie odpocznę i leniwie spędzę ten czas, ale w praktyce po dwóch tygodniach wpadam w wir innych aktywności, takich jak wędrówki po górach (a raczej górkach), wspinaczkę itp. Chyba po prostu lubię aktywnie spędzać czas.

Monice życzymy tego, aby w dalszym ciągu była pozytywnie nastawiona do otaczającego ją świata, a także wymarzonego złotego medalu Mistrzostw Polski. Z niecierpliwością będziemy czekać na jej pierwsze starty na krajowym podwórku, życząc jej omijania kontuzji.

Rozmawiał Mateusz Gruszeczka

Mateusz Gruszeczka - Rowerowa.pl

Czytaj więcej

© Copyright 2019-2020 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl