Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Ojciec ruchu olimpijskiego był zakochany w jeździe na rowerze. Mało kto o tym wie

Ojciec ruchu olimpijskiego był zakochany w jeździe na rowerze. Mało kto o tym wie

Pierre de Coubertin, dzięki któremu możemy dzisiaj przeżywać emocje związane z igrzyskami olimpijskimi w Tokio, nie mógł wyjść z zachwytu nad możliwościami, które daje rower. I to już ponad 100 lat temu.
Tekst przeczytasz w ok. 1 minuta, 44 sekund
Ojciec ruchu olimpijskiego był zakochany w jeździe na rowerze. Mało kto o tym wie
Fot. https://coubertinspeaks.com - Baron Pierre de Coubertain - Nicea, Francja 1905

Udostępnij artykuł

Pierwszy szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - Pierre de Coubertin - wypowiedział mniej więcej 120 lat temu takie słowa: „Czy ludzkość naprawdę jest świadoma wszystkiego, co zawdzięcza rowerowi?”.

Jak twierdzą historycy, francuski baron uwielbiał jeździć na rowerze. Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu (rok 1900) przemieszczał się między obiektami sportowymi właśnie na dwóch kółkach. - W ten sposób mogę być obecny wszędzie tam, gdzie sobie tylko zaplanuję - mówił.

Coubertin podkreślał nie tylko transportowe zalety jazdy na rowerze. On spoglądał szerzej. I to już ponad 100 lat temu. - Czy ludzkość jest świadoma niesamowitej zręczności, równowagi, pewności siebie, dobrego samopoczucia fizycznego, siły mięśni, jakie ten cudowny wynalazek nam przynosi? - podkreślał.

I dodawał: - To wystarczający powód, aby kolarstwo było reprezentowane w programie igrzysk olimpijskich, jako swego rodzaju hołd złożony przez nas wszystkich.

W tym miejscu trzeba podkreślić, że kolarstwo (czy to torowe, czy to szosowe, czy w późniejszym czasie górskie i BMX) jest obecne podczas nowożytnych igrzysk olimpijskich nieprzerwanie. Na każdych IO od 1896 roku rywalizowali kolarze. To jeden z pięciu sportów (obok lekkiej atletyki, pływania, gimnastyki oraz szermierki) obecny w ruchu olimpijskim nieprzerwanie już od 127 lat.

Szef MKOl-u miał wpływ nie tylko na sportowy rozwój kolarstwa. Francuski baron chciał, aby rowery podbiły świat. I to mu się udało. Zaszczepił w ludziach potrzebę korzystania z tego rodzaju transportu - wygodnego, szybkiego na krótkich dystansach i przyjaznego dla środowiska.

Efekt? Obecnie szacuje się, że obecnie na świecie jest grubo ponad miliard rowerów. Dwa kółka opanowały świat, są obecne praktycznie na każdej szerokości geograficznej.

Rowery przetrwały rozwój motoryzacji, szybką kolej czy pojawienie się ogólnodostępnego transportu lotniczego. A to jest dowód, że Coubertin okazał się wizjonerem. Zobaczył w jeździe na rowerze to „coś”. To „coś” za co kochamy nasze rowery i nie wyobrażamy sobie dnia bez choćby krótkiej przejażdżki.
Marek Bobakowski, dziennikarz WP SportoweFakty

© Copyright 2019-2021 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl