Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Banan, żel, a może rodzynki - czyli co jeść podczas jazdy na rowerze

Banan, żel, a może rodzynki - czyli co jeść podczas jazdy na rowerze

Bo jeść trzeba, by nie „odcięło prądu”. To jest moment, chwila i nagle nogi przestają kręcić. Muszą o tym pamiętać zarówno zawodowcy, jak i my - amatorzy.
Tekst przeczytasz w ok. 3 minuty, 10 sekund
Banan, żel, a może rodzynki - czyli co jeść podczas jazdy na rowerze

Udostępnij artykuł

Pamiętam scenę z jednego z etapów Tour de Pologne 2017, do Zakopanego. Kamery pokazały Petera Sagana, który nagle stracił siły, zaczął jechać zakosami, prawie stanął w miejscu, wydawało się, że za chwilę spadnie z roweru. Był blady. Kiedy w końcu podjechał do niego wóz techniczny, Słowak wyciągnął tylko rękę po coś energetycznego, po puszkę coli. Bo zarówno bidony, jak i kieszenie koszulki miał puste.

Nieprzypadkowo młodym adeptom sztuki kolarskiej wbija się jedną, podstawową rzecz do głowy: pamiętaj o piciu wody i jedzeniu. Nie ma zmiłuj się. Zaniedbasz te proste czynności, źle skończysz. Nawet w licznikach rowerowych częstą funkcją jest alarm, jaki możemy ustawić. Alarm, który dźwiękiem i wyświetlanym tekstem ma przypominać o energii, którą musimy dostarczyć organizmowi.

Przyjmuje się zasadę (choć oczywiście wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji organizmu), że podczas jazdy na rowerze należy wypić bidon wody na mniej więcej godzinę intensywnej jazdy. Ja osobiście potrzebuję trochę mniej (chyba, że żar leje się z nieba), ale to już każdy musi sam sobie ustalić odpowiednią normę.

Jedzenie? Nawet wybierając się na wycieczkę rowerową z rodziną w tempie turystycznym zabierzmy ze sobą jakąś przekąskę. Organizm w każdej chwili może zacząć się domagać uzupełnienia baku energetycznego. A przecież wiadomo, że Polak głodny to Polak zły. A jeszcze Polak na rowerze…

Najwygodniejsze są oczywiście żele energetyczne. Nie trzeba ich przygotowywać, można kupić w sklepie, potem pamiętać, aby co 40-60 minut je zjeść (lub wypić, bo zazwyczaj mają półpłynną konsystencję). Przeciwnicy powiedzą, że są sztuczne i szkodzą organizmowi. Pewnie tak, choć my amatorzy przecież nie spożywamy ich wagonami. Kilka co jakiś czas nie powinno zaszkodzić.

A jeżeli nie żele, to co? Wybór rowerowego jedzenia jest szeroki. Świetnie sprawdzą się owoce, np. banany. Ręka do góry, kto nie widział kolarza, z którego tylnej kieszonki koszulki nie wystawał znajomy żółty owoc.

- Polecam również batonik, ale nie snickers, a raczej corny, czyli zbożowe ciasteczko - mówiła w jednym z wywiadów Maja Włoszczowska, która o odpowiednim żywieniu wie wszystko.

Batonik zbożowy jest też lepszym pomysłem niż czekoladowy odpowiednik, bo po prostu się nie rozpuści po 10 minutach jazdy latem i nie zabrudzi nam całej koszulki. Wielu kolarzy bierze na trening… rodzynki. Tak, to świetna i bardzo energetyczna przekąska. Można też eksperymentować z wafelkami ryżowymi.

Dla bardziej zaawansowanych, którzy spędzają w siodle cztery, a może i więcej godzin polecam kanapki. Wzorem zawodowców, których miałem okazję wielokrotnie obserwować podczas hotelowych śniadań czy odpraw przed wyścigiem. Kilka kanapek z białego pieczywa (świetnie sprawdza się chrupiąca bagietka), a w środku dżem, masło orzechowe, jajka, twarożek… Wszystko, co daje nam energię. Palce lizać. Wędlina? Niekoniecznie, jest zbyt dużym obciążeniem dla żołądka.

- Takie bagietki przygotowujemy przed każdym wyścigiem, czy etapem np. Tour de France - tłumaczył mi Michał Szyszkowski z Jumbo-Visma. - Jest ich nieprzebrana masa. Potem kolarze dostają je na bufetach w specjalnych torbach i z ogromnym smakiem zajadają pokonując kolejne kilometry.

Bierzmy więc przykład z najlepszych. I poświęćmy kilka chwil więcej przygotowując się do treningu czy przejażdżki z rodziną, przyjaciółmi. Będziemy mieli frajdę, a organizm odwdzięczy nam się dodatkową energią, którą będziemy mogli włożyć w pokonanie kolejnych kilometrów.

Pakerszop.pl, to sklep z odżywkami, który ma w swojej ofercie szerokie spektrum odżywek i suplementów cenionych przez wszystkich miłośników dwóch kółek.

Marek Bobakowski, dziennikarz WP SportoweFakty

© Copyright 2019-2021 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl