Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

Jakub Murias: Jestem bardzo głodny ścigania

Wielu polskich kolarzy odlicza już dni do prawdziwej sportowej rywalizacji i wylewania na szosie siódmych potów podczas wyścigów. Jednym z nich jest Jakub Murias, nowy narybek Voster ATS Team, który w rozmowie z portalem Rowerowa.pl nie ukrywa, że nie może się doczekać pierwszego gwizdka na starcie.

Tekst przeczytasz w ok. 3 minuty, 3 sekundy
Jakub Murias: Jestem bardzo głodny ścigania

Jakub Murias okres treningu w domu ma już za sobą. - Ograniczenia, jakie zostały wprowadzone, sprawiły, że musiałem wykorzystać ten czas w taki sposób, by nie odczuć za bardzo pustki dnia codziennego. W połowie marca zszedłem trochę z obciążeń treningowych, lecz nadal podtrzymywałem dotychczasową formę wypracowaną z Voster ATS Team. Początkowo do treningu wykorzystywałem trenażer, a gdy jazda na szosie stała się możliwa, to zamieniłem trening stacjonarny na ten w terenie. Kilkukrotnie wykorzystywałem też rower przełajowy, by urozmaicić trochę budowę formy na drugą część sezonu. Oprócz treningów sporą część czasu spędziłem z najbliższymi. Rozwijałem przy okazji też zdolności kulinarne.

Kolarz Voster ATS Team nie ukrywa, że po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa z niecierpliwością czeka na sportową rywalizację. – Początkowo byłem trochę zszokowany całą zaistniałą sytuacją i tym, że sezon najprawdopodobniej zaczniemy dopiero w lipcu. W końcu każdy zawodowy kolarz nie wyobraża sobie tak długiej przerwy od wyścigów. Jestem bardzo głodny ścigania. Już nie mogę się doczekać pierwszego gwizdka na starcie i tej niesamowitej atmosfery. Tym bardziej, iż zmieniłem barwy klubowe i chcę pokazać się z jak najlepszej strony – mówi bojowo nastawiony młodzieżowiec.

22-latek jest najmłodszym zawodnikiem w swojej nowej ekipie. – Gdy potwierdziła się informacja o możliwości dołączenia do Voster ATS Team, nie zastanawiałem się długo. Zważywszy na fakt, że będę jedynym młodzieżowcem w drużynie, byłem jeszcze bardziej zmotywowany do pracy, by nie zawieść sponsorów i kolegów. Posiadamy jeden z najsilniejszych zespołów w kraju. Wiele się uczę od starszych kolarzy, którzy przecież stanowią czołówkę polskiego peletonu. Adam Stachowiak i Paweł Franczak mają na swoim koncie zwycięstwa w wielu prestiżowych wyścigach rangi UCI, a także starty w naszym narodowym tourze, więc lepiej trafić nie mogłem – tryska optymizmem Murias.

W 2018 roku były reprezentant TC Chrobry Scott Głogów nie ukończył wyścigu podczas mistrzostw globu w Innsbrucku. - Myślę, że każdy sportowiec pamięta swój pierwszy start w mistrzostwach świata. Noga była tego dnia dobra, a moim zadaniem od samego startu była praca na rzecz Kamila Małeckiego, który był naszym liderem na ten wyścig. Miałem go pilnować i dbać o jego komfort. Starałem się wykonać swoje zadanie jak najlepiej, by to właśnie on powalczył w końcówce. Kosztowało mnie to wiele sił, a maszyną przecież nie jestem. Starałem się wraz z Filipem Maciejukiem, który jechał ze mną w grupetto ukończyć te zmagania, lecz gdy wjeżdżaliśmy na ostatnią rundę, sędziowie uznali, że nie zmieścimy się w limicie czasu – wspomina czempionat w Tyrolu Polak.

Murias trenował i mieszkał przez pewien okres w Kraju Helwetów. Czego się tam nauczył? - Bardzo dobrze wspominam ten czas spędzony w Szwajcarii. Poznałem tam wspaniałych trenerów, zawodników, obsługę. Ci ludzie nauczyli mnie sumiennej pracy, profesjonalizmu i czerpania jeszcze większej frajdy z kolarstwa. Dzięki nim mogłem po raz kolejny, ale już w kategorii U23 wystartować w Paris-Roubaix.

Nasz młody kolarz prawdziwe ściganie być może rozpocznie za nieco ponad miesiąc. – Od dłuższego czasu skupiam już swój wzrok na najbliższych startach, by być w odpowiedniej formie. Najprawdopodobniej jako drużyna otworzymy sezon w pierwszej połowie lipca na Wyścigu Dookoła Mazowsza – zapowiada wyraźnie spragniony rywalizacji na szosie zawodnik Voster ATS Team.

Maciej Mikołajczyk - Rowerowa.pl

Czytaj więcej

© Copyright 2019-2020 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl