Cała Polska Rowerowa.pl - portal kolarski i rowerowy

W 2020 roku na polskich drogach mogliśmy poczuć się bezpieczniej. Mniej wypadków, tak trzymać

W 2020 roku na polskich drogach mogliśmy poczuć się bezpieczniej. Mniej wypadków, tak trzymać

Spadek (o prawie 15 procent) liczby wypadków drogowych z udziałem rowerzystów to świetna informacja. Wciąż jednak jest ich za dużo - to ponad 10 takich zdarzeń dziennie.
Tekst przeczytasz w ok. 2 minuty, 32 sekund
W 2020 roku na polskich drogach mogliśmy poczuć się bezpieczniej. Mniej wypadków, tak trzymać

Udostępnij artykuł

Jazda na rowerze to jedna z najbezpieczniejszych aktywności fizycznych dostępnych dla przeciętnego „Kowalskiego”. Bardzo rodzinna, spokojna, odbywa się na niskim tętnie. Na dodatek nie przeciąża organizmu (jak choćby bieganie). To wszystko prawda, jeżeli korzystamy z lasów, parków, dróg rowerowych. Wszędzie tam, gdzie nie ma kontaktu z samochodami czy motocyklami. Generalnie: jazda na rowerze to samo zdrowie.

W momencie, gdy musimy wjechać na szosę (czy to z powodów treningowych, czy po prostu z braku drogi rowerowej) zaczynają się schody. Każdy z nas słyszał o kimś, kto uczestniczył w wypadku, doznał poważnych obrażeń, często słyszy się również o ofiarach śmiertelnych. Tak już jest: rowerzysta w starciu z toną żelaza przy pewnej prędkości nie ma żadnych szans. Powinniśmy o tym wiedzieć zarówno my - kolarze, jak i kierowcy samochodów.

- Jedynym rozwiązaniem, by ograniczyć liczbę wypadków na drogach jest wzajemny szacunek. I o to apeluję - takie zdanie praktycznie słyszę zawsze, gdy rozmawiam ze zawodowcami.

Czy to jest Katarzyna Niewiadoma, Katarzyna Lach, Michał Kwiatkowski czy selekcjoner szosowej reprezentacji Polski, Piotr Wadecki. Wszyscy sami jeżdżą po polskich drogach i doskonale wiedzą, co się na nich dzieje.

Policja opublikowała niedawno coroczny raport dotyczący wypadków komunikacyjnych w Polsce. Rowerzyści uczestniczyli w prawie 3,8 tys. zdarzeń. To dużo, ponad 10 tragicznych sytuacji dziennie w całym kraju. Jednak należy zwrócić uwagę na jedną rzecz. Zobaczcie.

Oto dane z ostatnich 10 lat:


2011 - 4652
2012 - 4665
2013 - 4723
2014 - 4850
2015 - 4634
2016 - 4737
2017 - 4212
2018 - 4712
2019 - 4426
2020 - 3768

Doskonale widać trend zniżkowy. W Polsce dochodzi do coraz mniejszej liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Powiem więcej: w 2006 roku (15 lat temu) policja odnotowała prawie 5,9 tys. wypadków. To o ponad 55% więcej niż w 2020. Brawo, tak trzymać. Idziemy w dobrym kierunku!

Aby nie popaść w hurraoptymizm, to dodam, że rok 2020 był wyjątkowy. Ogólnoświatowa pandemia w pewnym momencie (zwłaszcza okres od połowy marca do końca kwietnia) praktycznie zatrzymała ruch na polskich drogach. To wpłynęło na dość duży spadek w statystykach. Nie ma co ukrywać.

Mimo to liczby w ujęciu wieloletnim jasno pokazują, że w Polsce jazda na rowerze jest coraz bezpieczniejsza. Głównie dzięki rozwijającej się infrastrukturze (drogi rowerowe), ale nie bez znaczenia jest również to, że coraz więcej kierowców to rowerzyści (więc mają wyobraźnię i są bardziej wyczuleni na jednoślady).

Do ideału jest nadal bardzo daleko. Nadal zdarzają się nieprzyjemne incydenty. Pewnie wielu z nas ich doświadczyło. Dlatego cieszą takie inicjatywy jak choćby wprowadzenie zasady 1,5 metra odstępu od rowerzysty podczas wyprzedzania (pisałem o tym w artykule: Bierzmy przykład z Czechów. 150 centymetrów odstępu - dla naszego życia i zdrowia).

Cieszy również każdy uśmiech na twarzy kierowców i rowerzystów na polskiej drodze. Uśmiech związany z szacunkiem, jakim wzajemnie się darzymy. Tak trzymajmy!

Marek Bobakowski, dziennikarz WP SportoweFakty

© Copyright 2019-2021 Rowerowa.pl. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Wykonanie i obsługa portalu weboski.pl